Zegarek słodki jak plaster miodu - recenzja Seiko Presage Star Bar Honeycomb

 Firmy Seiko nikomu specjalnie przedstawiać i reklamować nie trzeba. Japończycy dawno ugruntowali sobie pozycję twórców zegarków dokładnych, relatywnie tanich, ale dopracowanych w każdym calu i bezawaryjnych. Czy taki okaże się również limitowany model Seiko Presage Star Bar Honeycomb Automatic? Wreszcie, co ma pszczoła do zegarka? O tym wszystkim - poniżej. 

 Słowo SEIKO literalnie wskazuje na sukces i znakomitość, nazwa okazała  się dla firmy prorocza. Seiko odniosło globalny sukces. Niewiele osób wie, że przedsiębiorstwo tuż po założeniu zajmowało się tylko handlem biżuterią. Dopiero w rok po utworzeniu firmy - 1892 Hattori (twórca) rozpoczął produkcję zegarków w tokijskiej dzielnicy Ginza.

 To ważne dla bohatera poniższej recenzji: limitowanego modelu Seiko Presage Star Bar Honeycomb Automatic. Dlaczego ważne? Inspirację dla „Plastra miodu” przyniósł … drink lokalnego baru w dzielnicy Ginza. Oparty na miodzie z miejscowej pasieki, podawany w szklance do whiskey. Kolor koktajlu i miodowe-pszczelarskie odniesienia, są myślą przewodnią modelu Seiko Star Bar.

 

 Przechodzimy do konkretu. Plaster miodu otrzymujemy w podłużnym ciemnym pudełku, przywołującym na myśl tapicerowane meble barowe czy stołki. Na środku widnieje oszlifowana blaszka z wygrawerowanym logotypem Seiko Presage. Już po pudełku widać, że egzemplarz pochodzi z edycji limitowanej. Jednak nie dostrzeżemy tu wykorzystania „nieco" szlachetniejszych materiałów, konkurencja nieraz oferuje pudełka z rzadkich gatunków drewna, łączy naturalną skórę, dodaje zawiasy. Tu, jest dobrze, ale zachwytu nie ma. A jak sam zegarek?

 Seiko Presage Honeycomb Automatic waży 69 g, koperta ze stali szlachetnej ma szerokość 41 mm (z koronką 45). Długość od ucha do ucha to w przybliżeniu 47 mm. Grubość koperty wynosi milimetrów 12, do tego dochodzi wypukłe szło, niestety nie jest szafirowe – a mineralne. Pasek w Seiko jest wykonany ze skóry naturalnej w kolorze ciemnobrązowym i gładką fakturą, z obszyciem brązową nicią. W komplecie jest też drugi pasek – brąz wpadający w orzech. Oba paski mają wygodne zapięcie motylkowe.  Wyposażono je w teleskopy z możliwością samodzielnej łatwej zmiany paska. Gabarytowo Seiko jest zegarkiem uniwersalnym, wielkość i wyprofilowanie doskonale spajają się ze średnim nadgarstkiem. Z zegarka emanuje zrównoważenie – może koronka mogłaby być ciut mniejsza niż jest, ale to już subiektywne spostrzeżenie.

 Jednak ten zegarek kupuje się dla TARCZY! Przypomina ona plaster miodu, a jej odcień - lokalnego barowego miodowego drinka. Tarcza jest połyskliwa, mieni się wesoło odbijając i załamując światło. Kolejną rzeczą od razu rzucającą się w oczy jest komplikacja open heart, koliste wcięcie po lewej stronie cyferblatu, przez które prześwituje bijące serce mechanizmu. Cyferblat ma nakładane smukłe indeksy godzinowe w srebrnym odcieniu i malowaną podziałkę minutową. Wskazówki  są bardzo eleganckie, w moim odczuciu – idealnej długości, dodatkowo sekundnik ma nietypowe romboidalne zakończenie. 

 Tarcza jest skromnie opisana przez producenta (to na plus): logo Seiko, a poniżej dopisek Presage  Automatic. Malutka czcionka standardowo informuje  o pochodzeniu (Made in Japan i pojawia się ośmiocyfrowe oznaczenie egzemplarza, te jednak właściwie zlewają się wizualnie w jedność z podziałką minutową. Dobrze, że twórcy nie pokusili się o wyraziste dopiski w stylu „limited edition” „water resist 50” . Mogłoby to odebrać dostojność czasomierzowi. A i wodoszczelność 50 m, to nie jest powód do chwalenia się na tarczy, ot standardowy dla garniturowca  bezpiecznik przed zalaniem. Tarcza może się podobać i z pewnością robi bardzo dobre wrażenie. Jest ciekawa, bo udanie łączy twardą elegancję z nutką lekkiej wesołości. Ten model to nadal klasyczny dostojny Pan Presage, ale już lekko rozweselony po miodowym drinku. 

 Tył zegarka jest przeszklony, na zakręcanym deklu mamy podane informacje o wodoszczelności (5 BAR), limitacji modelu (xxxx/6000), na wahniku opisano też wykorzystany mechanizm 4R38A - 24 kamienie.  Wedle producenta 4R38A ma wymiary: średnica 27 mm i wys.5,3 mm, posiada funkcję stop sekundy, zapewnia też  do 41 godzin rezerwy chodu.  I tu wrócimy na chwilę do koronki – w tym mechanizmie jest możliwość ręcznego dokręcania, co przy tej wielkości koronki i jej kształcie jest bardzo wygodne.
Sam mechanizm wizualnie nie jest specjalnie widowiskowy, niektóre elementy są oszlifowane, a wahnik jest koloru złotego. Nie można mu jednak zarzucić nic złego, jest solidny, dokładny, powinien długo posłużyć.

 Zegarek wytworzono w liczbie 6000 egzemplarzy, stąd każdy ma indywidualny numer, który jest wygrawerowany na deklu czasomierza. Cena? Model jest katalogowo wyceniany na 2790 zł, oczywiście nie jest tajemnicą, że indywidualne negocjacje potrafią te cenę znacząco obniżyć.  Moim zdaniem propozycja warta rozpatrzenia, a gdy faktycznie nasze życie w jakiś sposób łączy się z życiem pszczół - Seiko Presage Star Bar Honeycomb Automatic  - to już wręcz zakupowy obowiązek. Dla kogo? Przede wszystkim zegarek dla ludzi związanych z branżą pszczelarską - będzie wspaniale wpisywał się w ich zamiłowania. Doskonały też dla elegantów z nutą ekstrawagancji. Limitowane wersje są też bardziej unikatowe i doskonale nadają się np. na niezwykły prezent.

 

 

 

Opinie klientów zobacz: wszystkie opinie

Twoja opinia może być pierwsza.

Pokazuje 0-0 z 0 opinii
Uwaga!
* pola wymagane Dodaj opinię